Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 11 2015

lydjav
4951 5a90
Reposted fromIriss Iriss viadefenceless defenceless
lydjav
this is love
Reposted fromweightless weightless viadefenceless defenceless
lydjav
Bo wiesz, chodzi o to, że ja zawsze chciałem, żebyś mi przeszkadzała. Że każdego wieczora kładąc się spać włączałem głos w telefonie, bo wiedziałem, że możesz w środku nocy zadzwonić i będę chciał wtedy przy Tobie być. Że ja czekałem na to, abyś mi przeszkadzała, żebyś mnie potrzebowała i bez przerwy mi się narzucała. Nie bądź nigdy z kimś, kto nie chce tego wszystkiego.
— D.
Reposted fromzabka zabka viaredshadow redshadow

June 06 2014

lydjav
6467 4dfd
Reposted frombloodymary bloodymary viajoanne6 joanne6
lydjav
5112 3ac4
Reposted fromthatsmyboy thatsmyboy

May 31 2014

lydjav
Byłaś momentem w moim życiu,
który przyszedł i odszedł
Zagadką, rymem, którego nikt nie znał
Zmianą w sercu, zrządzeniem losu
— Kodaline - Talk
Reposted byweakness weakness

May 30 2014

lydjav
3923 f7e6
Reposted fromscylla scylla viasmutnazupa smutnazupa

May 17 2014

lydjav
Marzę o kimś, kto zmiesza się ze mną, rozcieńczy samotność.
Nie, nie cierpię na niedostatek kontaktów z ludźmi. Ludzie są. Mówią do mnie, a ja odwdzięczam się wielokrotnie złożonymi konstrukcjami wyrazów. Jednak dni takie jak ten potęgują wrażenie oddalenia. Człowiek to obce ciało, a słowa, które do mnie wypowiada, to paprochy spadające na błonę bębenkową, odbierane jako przykry szum. Uwięziona w twierdzy ciała nerwowo wypatruję przez judasze oczu kogoś, kto mnie rozpozna, zrozumie, przemówi w języku, który znam. To na takie momenty czyhają sekciarscy hycle. To tędy, przez tę wąziutką szczelinę, przeciska się podstępnie do serca nowa miłość, fałszywy przyjaciel, agent ubezpieczeniowy, sprzedawca rewelacyjnych noży. Jestem tak głodna zrozumienia, opieki, że poprzeczne bruzdy na moim czole zdają się układać w napis „Welcome”. Pomimo tej desperacji przy wejściu dokonuję ostrej selekcji, której właściwie nikt nie przechodzi pozytywnie, bom nieufna jak ślepiec wypuszczony samotnie na przechadzkę po obcym terenie. Są jednak ludzie, którzy czując się tak, jak ja się dziś czuję, rezygnują z wieloletnich związków dla tego początkowo obcego bytu, który odkrył słowa klucze, wypowiedział je perfekcyjnym tonem, a na koniec dmuchnął dwutlenkiem węgla w czułe miejsce na szyi, wprawiając w ruch pojedyncze kosmyki włosów, wywołując dreszcz nieznośnie przyjemny, który i tak stanowi jedynie namiastkę przyszłych rozkoszy, przed którymi uciec już nie sposób.
— Katarzyna Nosowska

May 06 2014

lydjav
9140 e9aa
lydjav
9065 3800
Reposted byvictoryangie1013yourvictimniktwaznywiatrem-upojeniindependentxoxouniverse-in-flannel-shirtDorota89
lydjav
9059 f775

April 16 2014

lydjav
1250 e1e1 500
Reposted fromnewgirl newgirl
lydjav
1285 4efe
Reposted fromeklerrka eklerrka vianewgirl newgirl
lydjav
0301 c790
Reposted fromShini Shini vianewgirl newgirl

April 15 2014

9330 debb
Reposted fromkattrina kattrina vianewgirl newgirl

April 09 2014

lydjav
- Co Cię boli?
- Wszystko mnie boli. Gdzie byś mnie nie dotknął, to mnie boli. Gdzie byś nie strzelił, to trafisz we mnie.
— Edward Stachura
Reposted fromte-quiero te-quiero viacytaty cytaty
lydjav
Ale nawet w jej śmiechu czegoś brakowało. Nigdy nie wydawała się prawdziwie szczęśliwa; zdawało się, że żyje, nieustannie czekając na coś innego. 
— Cecelia Ahern
Reposted frompesy pesy viaemotionalanorexic emotionalanorexic
lydjav
Zakochiwanie się w niej było najprostszą rzeczą na świecie. Obudziłem się i to nawet nie był ranek, tylko cholerna piąta pięćdziesiąt trzy. Godzina, o której ludzie śpią, rzygają resztkami smakowej wódki i mocniej naciągają na ramiona kołdrę po zmarnowanym dniu, nie myśląc i nie analizując. Obudziłem się i w ciągu pierwszych kilku sekund łączenia analizy oczy - mózg, zdążyłem wpaść w panikę, bo jej nie było obok. Gdzie u diabła można być o 5:53, gdy temperatura równa jest zeru, a wiatr na dworze bluzga synonimami wściekłości ? A ona stała na balkonie, w tych swoich pastelowych skarpetkach i mojej bluzie, wciąganej przez głowę, paląc papierosa, z uśmiechem człowieka, który wygrał życie, osiągnął apogeum ekstazy i spełnienie marzeń w trybie przyspieszonym. Na udach miała gęsią skórkę, a ja chciałem biec do niej, porwać i scałować tę skórę, zerwać i zlizać każdy centymetr sześcienny jej nóg i rąk, i szyi. Niedopałki wciskała do butelek po soku porzeczkowym, zawsze chciała wszystkiego naraz, uśmiechała się do ciebie, gdy byłeś wściekły, uśmiechała się tak, że widziałeś w jej oczach elektrody i migający baner "uciekaj", i słyszałeś w całej głowie i brzuchu, i we wszystkich kończynach: "kretynie, ona robi cię w chuja", ale stałeś jak głupi chcąc, by bawiła sie tobą jeszcze i żeby wymyślała kłamstwa specjalnie dla ciebie. Ona w środku nocy chciała klonowego shake'a, a ty wsiadałeś w tramwaj i spałeś pod barem, żeby kupić go, gdy tylko pierwszy, wkurwiony na los pracownik, otworzy drzwi. A gdy wracałeś wskakiwała na ci w ramiona i zaczynała rozbierać cię już na schodach, jak gdyby całą noc martwiła się, nie znając powodu twojej nieobecności. A później dawała ci całą siebie, a ty wiedziałeś, że było warto marznąć. I przynosiła herbatę, i nie pamiętała o urodzinach, ani o rocznicach, i uczyła się wszystkiego, i marzła i całowała wnętrza twoich dłoni i tak zabawnie marszczyła nos, gdy wybuchała śmiechem. Mówię wam, zakochiwanie się w niej, to był banał.
— xxx

April 08 2014

lydjav
Boję się.
Boję się, że nie zdążę. 
Że nagle okaże się, że wszystko się skończyło. 
— Marcin Świetlicki
Reposted fromVerdeLemon VerdeLemon viacytaty cytaty
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl